poniedziałek, 7 października 2013

New toy

R jest jedną z moich ulubionych statystycznych zabaweczek... upsss... narzędzia chciałam powiedzieć :) Mam nadzieję, że pamiętacie moją recenzję

Ostatnio znalazłam ciekawy pakiet do R - rattle się nazywa. Jest dedykowany do data miningu i na pierwszy rzut oka wydaje się... przeładowany. Zaletą R jest prostota - skromne menu, trochę toporny design i moc kryjąca się w komendach pozwalających liczyć statystyczne cuda. 

Szybkie spojrzenie na konsolę R przed załadowaniem rattle:


I zaraz po jego załadowaniu:



Ogromna różnica! Pierwsza myśl: jak tego użyć?! Wygląd był jednak zwodniczy i pakiet jest całkiem przyjazny, jak się wie co się chce policzyć ;)

sobota, 5 października 2013

R in data mining

Prowadzę dwa warsztaty z Data Miningu i R w przyszłym tygodniu (pierwszy na Warsjawa, drugi na JDD).
Podczas przygotowywania znalazłam to:
źródło: dilbert.com

Piękne!

P.s. Zastanawiam się czy może słowo "wykopałam" nie było by lepsze niż znalazłam w kontekście owych warsztatów ;)

piątek, 4 października 2013

Mity i problemy w Agile - mity o Scrum

Byłam dziś na szkoleniu. Ha – już pewnie wiesz o czym! Tak, to był agile (dokładniej scrum)!

Wydarzenie było mniej więcej darmowe. Umowa była w czymś rodzaju barteru – codespronters dostarczali szkolenie, a uczestnicy 8h pracy dla społeczności. Bardzo inspirujący pomysł!
Warsztat miał szeroki zakres i zdecydowanie był przeprowadzony w duchu agile. Zawartość dostosowywała się do potrzeb uczestników płynnie i szybko.

Ok, ale zobaczymy na szczegóły:
Cena: 8h pracy na rzecz społeczności
Zawartość: super

Ocena ogólna: warto pójść! 

Moja lista tematów na notki zdecydowanie się wydłużyła po tym szkoleniu! Szkoda, że doba ma tylko 24h. 

źródło obrazka: http://www.mypmhome.com/scrum-methodology/

wtorek, 1 października 2013

Video


Film z WebMuses Unplugged już jest!Ciekawe kiedy będzie film z Confitury... Już się nie mogę doczekać!

Miłego oglądania!


piątek, 27 września 2013

You are fan of startups, aren’t you?

Jestem fanką meetupów. Wczoraj byłam na ' ALE Kraków: http://www.meetup.com/ALE-Krakow/events/140893652/ 

Temat: "Getting out the door: Managing new product development using Scrum, Lean Startup, and Reality!". Nie jestem zaangażowana w nic związanego ze startupami, ale inne 'składniki' tematu brzmiały interesująco. W praktyce było głównie o startupach. Nie zmienia to faktu, że bawiłam się dobrze, prezentacja była ładna aczkolwiek merytorycznego jej poziomu nie jestem wstanie ocenić. Po prostu - nie wiem wiele o startupach i ich problemach (prelegent parę problemów wskazał i próbował dodać receptę na ich rozwiązanie). 

Po meetupie uczestnicy są proszeni o ocenę eventu - i tu pojawia się inspiracja do dzisiejszej notki. Próbowałam ocenić spotkanie, ale:
1. Wysoka ocena byłaby nierzetelna (nie znam się na tym o czym mówiono)
2. Niska ocena byłaby niesprawiedliwa

Szczerość wygrała i napisałam co myślę. Jak się mogłam spodziewać posiadanie własnego zdania okazało się kontrowersyjne. Zawsze kiedy przyznam się iż nie podążam za startupowym tredem, następuje oburzenie (tak, to wydaje się być zbrodnią). Tak było i tu, na całe szczęście w łagodnym i kulturalnym wydaniu. 

Niestety nie jestem wstanie zrozumieć cóż jest złego w tym, że nie szaleję za startupami. Niestety (czego bardzo żałuję) nie jestem wstanie być ekspertem we wszystkim :( Wiem, że startupy istnieją i życzę im wszystkim dużo szczęścia. Nie jestem ani za nimi ani przeciwko nim. Tak się jakoś złożymy że istnieją obok mnie w tym samym wszechświecie. Kto wie? Może kiedyś nasze drogi się skrzyżują i pokocham je całym sercem ;) Niestety moja szklana kula zaliczyła blue screena i nie jestem wstanie przewidzieć przyszłości ;)

Na koniec smutna rzecz (nie dotycząca tylko startupów). Ludzie lubią 'zmuszać' innych do podążania za trendami i stawiania się po jednej ze stron barykady (kochasz lub nienawidzisz*). Zawsze mnie ciekawiły powody takiego zachowania... Śmieszna rzecz: mocno zaangażowane emocjonalnie osoby (będące bardzo za albo bardzo przeciw) czasami nie mają nic wspólnego ze startupami - nie mają żadnego ani nigdy w takowym nie pracowały. 

Może kiedyś ktoś mnie przekona... (jest różnica między przekona a zmusi ;)) i zmienię zdanie. Póki co, dziękuję postoję ;) 




* angażowanie skrajnych emocji w 'wybieranie stron' to jest kolejne znajwisko, którego nie rozumiem

środa, 18 września 2013

WebMuses unplugged

Cześć!

WebMuses unplugged to było mega wydarzenie. Warsztaty w okolicach IT ale bez komputera i na świeżym powietrzu – czyli to co tygryski lubią najbardziej ;)
Idea trzeba przyznać świetna, sama impreza super zorganizowana – całość oceniam bardzo pozytywnie. Nawet pogodowe małe figle nie były wstanie bardzo jej zakłócić.

Przejdę może już do sedna, bo wychwalać pod niebiosa WebMuses mogłabym bez końca ;)

Na moim szkoleniu opowiadałam i pokazywałam „z czym je się” UMLa a dokładniej Use Casy oraz schemat blokowy (czyli coś co UMLem nie jest ;)).
Wyszła z tego super zabawa! Już nie mówiąc o tym, że część schematów narysowana przez uczestników, przechodziła moje najśmielsze oczekiwania ;)

Po wersji papierowej, warto zerknąć jak to wygląda w oprogramowaniu (bardzo się nie różni ;) może linie są odrobine prostsze ;)). Tu są przykładowe schematy w wersji super podstawowej w EA*: >>klik<<.

Materiały opisujące podstawy UML i schematu blokowego możecie znaleźć w >>notce<< 

*Co to jest EA? Enterprise Architect – narzędzie do rysowania, które uwielbiam. EA można pobrać >>stąd<<

Enjoy :)